Coraz głośniej mówi się o sensacyjnym powrocie Michaela Schumachera do Fromuły 1. Po przejęciu zespołu Brawn GP przez Mercedesa siedmiokrotny mistrz świata miałby w sezonie 2010 wrócić do ścigania i razem z Nico Rosbergiem reprezentować barwy zespołu z Brackley i Stuttgartu.
40-letni Schumacher już w tym roku przymierzany był do powrotu, gdy zastąpić miał kontuzjowanego Felipe Massę. Ostatecznie jednak Niemiec zrezygnował, tłumacząc się problemami z kręgosłupem. Po przejęciu zespołu Rossa Brawna przez Mercedesa oraz zaskakującym odejściu Jensona Buttona do McLarena spekulacje na temat ponownych startów "Schumiego" w cyklu Grand Prix ożyły.
"Wszystko pięknie układa się jedną całość. Schumacher zdobył wszystkie swoje tytuły w czasach, gdy w Benettonie a następnie Ferrari współpracował z Rossem Brawnem, który rządzić będzie także w Mercedesie" - zauważa jeden z największych brytyjskich dzienników, "Daily Telegraph" dodając, że rozmowy znajdują się na wczesnym etapie.
"Związki Schumachera z Mercedesem sięgają młodości zawodnika, który brał udział w organizowanym przez koncern ze Stuttgartu programie dla młodych kierowców. Jako współwłaściciele McLarena, Mercedes przynajmniej raz podjął się próby ściągnięcia Schumachera do Woking. Zawodnik został jednak w Ferrari" - czytamy.
"Teraz wydaje się, że gwiazdy sprzyjają Mercedesowi w większym stopniu. Schumacher w zespole Mercedesa zarabiałby tyle, ile pierwotnie zaproponowano Jensonowi Buttonowi. To jednak nie miałoby większego znaczenia. Zyski marketingowe wynikające z powrotu wielkiego mistrza byłyby wielokrotnie wyższe" - czytamy w "Daily Telegraph".
"Jeśli ktokolwiek w Brackley jest w stanie ukoić rany po odejściu Buttona, jest to Schumacher. Formuła 1 niemal oszalała w sierpniu, gdy spekulowano na temat zastąpienia Massy. Jednak nawet tamten przypadek miał potrwać krótko. Tym razem mówimy o powrocie na pełen etat, przynajmniej roku startów i walce z McLarenem mającym w składzie dwóch ostatnich mistrzów świata. Do tego Fernando Alonso i Felipe Massa w Ferrari i sam protegowany wielkiego mistrza - Sebastian Vettel w Red Bullu. Powrót Schumachera sprawiłby, że zainteresowanie Formułą 1 stałoby się większe niż kiedykolwiek" - uważa brytyjski dziennik
"Wydawało nam się, że szalone osiem miesięcy i zdobycie tytułu przez Jensona Buttona to była wielka historia. Ale co powiecie na powrót Schumachera i zdobycie po raz ósmy w karierze tytułu mistrza świata!? Pobożne życzenia? Wszelkie znaki wskazują, że niekoniecznie..." - podsumowuje "Telegrapf".
Brytyjscy dziennikarze zapominają o jednym istotnym szczególe. Niedawno Michael Schumacher przedłużył kontrakt z Ferrari, na mocy którego jest pracownikiem firmy z Maranello. Według doniesień światowych mediów Schumacher w ramach pracy dla Ferrari nie będzie już jednak zajmował się Formułą 1 - jego praca dla włoskiej firmy (umowa z Fiatem jest ważna do końca 2012 roku) produkującej samochody bardziej związana będzie teraz z sektorem aut osobowych.
RAF